Dolar trzyma się mocno i tak naprawdę scenariusz wzrostowy jest pewniejszy niż spadkowy.
Jednak wszystko zależy od Trumpa i formy amerykańskiej gospodarki.
Skoro Trump wygrał gospodarka amerykańska była w dobrej kondycji tylko na papierze.
Skoro ludzie głosowali na Trumpa to znaczy, że jest źle.
A jak jest źle trzeba będzie stymulować gospodarkę niskimi stopami procentowymi i osłabianiem swojej waluty.
Ma się to nijak do scenariusza mocnego dolara w 2025 roku.
Tak więc należy nadal obserwować kurs USDPLN. Na dzień dzisiejszy bariera 4 zł i niżej jest wsparciem.
Jeżeli nie spadniemy niżej to dolar może zmierzać do 4,70 czyli niepotwierdzonego przez algorytmy poziomu. Jeżeli zaś będzie coś w rodzaju QE to 3,60 jest kolejnym poziomem.
Nie ma więc obecnie cen, aby cokolwiek kupić lub sprzedać i w takich momentach należy poczekać, aby ograniczyć ryzyko.
Król dolar po 3.65 zł ?
Obniżka stóp procentowych o 50 pkt. przez FED jest faktem, który już dawno był zdyskontowany przez rynek finansowy.
Skala kolejnych cięć do 3% już w przyszłym roku sprawia, że dolar powinien się osłabiać.
Wybory w listopadzie w USA to jedyny obecnie istotny czynnik ryzyka dla notowań.
Ewentualne inne ryzyka, które mogą się pojawić mogą powodować osłabienie USD/PLN w kierunku 4 zł.
Nie ma co przewidywać tylko śmiało kupować dolara, który jest tani a prawdopodobnie będzie jeszcze tańszy.
Ci co zostali z dolarem po 5 zł mogą jedynie robić lokaty, które będą coraz niżej oprocentowane. Niestety jak się kupuje walutę po cenie, która wystąpiła 2 razy przez bodajże 20 lat to nie można mieć pretensji, że się nie zarobiło.
Najważniejsze motto giełdy: kupuj tanio sprzedawaj drogo musi być wyryte w pamięci i stosowane bez zastanowienia.
EUR/USD który rośnie nie pozwoli na wzrosty USD/PLN. Już wielokrotnie pisałem o zależności tych dwóch par walutowych. Jak pierwsza rośnie to druga spada.
Cel na EUR/USD to obecnie trwałe wyjście ponad 1,1350. Na USD/PLN 3,65 zł to cena z 2020 roku i najbliższe wsparcie techniczne na wykresie.
Opór to obecnie 3,92-4,05. W tym przedziale będziemy prawdopodobnie dość długo.
Najbliższe osłabienie złotówki to potencjalna obniżka stóp procentowych w Polsce. Rynki powoli wyceniają I kwartał przyszłego roku.
Jeżeli nic się nie zmieni w tym roku to zakupy będzie można robić w najbliższym czasie.
Trzeba jednak pamiętać, że złamana linia wieloletniego trendu wzrostowego na dolarze może nas doprowadzić w przyszłości nawet do 2 zł, ale do tego potrzebny byłby kryzys rodem z 2007 roku.
Proudly powered by WordPress | Theme: Wallstreet by Webriti